Dzisiejszy wpis będzie nieco bardziej poważny niż zwykle. Jeśli interesuje Cię studiowanie architektury na politechnice, to zapraszam do lektury pierwszej części dłuższego poradnika o studiowaniu architektury na politechnice.

Przede wszystkim zapomnij o wszystkich imprezach, na które zapraszają Cię Twoi przyjaciele i znajomi. Wszystkie 18-stki muszą zostać zapomniane. Asertywność to podstawa 😉 

– OK. Imprezy mamy z głowy, co dalej, co mam zrobić, aby studiować architekturę?

Na początku zacznij od rysunku odręcznego. Zakup kilka ołówków, długopisów, markerów i flamastrów wszelkiego typu. Podkłady pod rysunki to nie tylko dobra kalka z rolki w formacie A3, za około 20-30 zł (za 50 m, którą można dostać np. tutaj: http://www.alejahandlowa.eu/ksiegarnia/lista/kategoria/Gramatura_grubsza/ ), ale również dobrej jakości papier pakowy do ćwiczenia kreślenia prostych linii, które będziesz prostować co najmniej przez najbliższe kilka lat. Zamiast wychodzić na piwo z przyjaciółmi zacznij od rysowania prostych kresek na wspomnianym papierze pakowym (około 50 gr. za format B0 – do kupienia w najbliższym ,,plastusiu”).

Kreski ćwicz w pionie i poziomie, bo w rysunku architektonicznym to podstawa dla dobrego odczytania pomysłów architekta. Zakreśl tak kilka kartek w przeciągu tygodnia do uzyskania pełnej czerni na całej powierzchni kartki.

Nie zapominaj, że kalka przyda Ci się jako opakowanie Twoich prezentów pod choinkę lub możesz z niej zrobić abażur na lampę. Kreatywność jest sprawdzana na egzaminie na architekturę. Poprzez rysunek i stosowanie pewnych rozwiązań przestrzennych komisja egzaminacyjna sprawdza, jak radzisz sobie z problemami w przestrzeni. Ponieważ, co roku i na różnych wydziałach architektury w Polsce w różny sposób sprawdzana jest kreatywność, czy inaczej mówiąc – wrażliwość plastyczna – dlatego najlepiej dowiedzieć się, co jest wymogiem na Twoim wybranym wydziale architektury. To jak dużo czasu masz na jeden rysunek zależy od wybranej uczelni, jak i to, co ma być tematem rysunku (np. postać, abstrakcyjna bryła, rysunek na podstawie cytatu z książki).

Oprócz dobrej kreski potrzebna będzie dobra nota z matematyki, fizyki i innych ścisłych przedmiotów. Prowadząc w przyszłości biuro architektoniczne przydadzą Ci się podstawy obliczania PUMów 😉 W praktyce matematyka to podstawa logicznego myślenia.

Nie zapomnij o języku obcym – dobra ocena z angielskiego, czy innego języka z matury to również przepustka do bycia studentem architektury. Nie musisz znać odpowiedzi na to, jak po angielsku nazywa się ,,zagierowany naczółek”, ale podstawowe zwroty, na pewno przydadzą Ci się w Twoich przyszłych ,,archiwojażach” po świecie. 😉

Pamiętaj o lekturze tytułów z historii architektury, urbanistyki, czy nawet wnętrz. Polecam książkę pod tytułem ,,Style w Architekturze” autorstwa Wilfried Koch’a. Chociaż nie samą historią architekt żyje, zatem polecam czytanie archimagazynów – nie tylko polskich. Zacznij od znanej w Europie gazety ,,A10″. Jest to dwumiesięcznik, w którym przedstawiane są ostatnie co ciekawsze realizacje z Europy. Architektura – murator, czy A&B to chyba podstawa spośród miesięczników. Archivolta – kwartalnik, więc możesz i w ten magazyn się zaopatrzyć.

Jeśli mieszkasz w większym mieście – zawsze możesz odwiedzać empik, żeby nie zbankrutować. Przykładowo – magazyn future, w którym prezentują ostatnie wyniki konkursów – kosztuje około 100 złotych (ponad 20 €).

W następnym wpisie znajdzie się więcej porad o tam, jak studiować, i w jaki sposób utrzymać się na tych ciężkich i pracochłonnych studiach.

Dziennik – Architekta