Studiując [architekturę] nie zapominaj o Dzienniku-Architekta, z którego poznasz życie studenta architektury od podszewki.
Dziś kolejny wpis o tym, że architektura to nie są pączki z lukrem. Numeracja jest kontynuacją wpisu z części 01. [http://dziennik-architekta.pl/wiesz-ze-studiujesz-architekture-kiedy-cz-01/]

22. po tym, jak rozcinasz sobie palec robiąc makietę, zastanawiasz się czy uda ci się ukończyć model przed oddaniem;

23. niektóre utwory muzyczne kojarzą ci się tylko z projektowaniem a nie tańcem;

24. ulubione marki twojej siostry to: Zara, H&M albo Nike, kiedy twoje to m.in.: rotring, canson albo UHU;

25. kładąc kanapki na talerzu zastanawiasz się, czy dobrze „komponujesz” swój posiłek;

26. zawsze kiedy przychodzisz na wydział okazuje się, że zamykają wydziałowy bufet…

27. …kiedy wychodzisz – otwierają bufet;

28. zawsze czekasz na otwarcie piekarni;

29. mylą ci się dni: dziś i jutro;

30. zapraszasz swoich znajomych by dotrzymali ci towarzystwa, kiedy projektujesz;

31. kiedy mówisz: „to co zwykle”, w piekarni wiedzą już co ci podać;

32. krytykujesz playlisty nadawane w radio – nie cierpisz powtórek tych samych kawałków;

33. to co projektujesz wydaje ci się „rzeczywistością”;

34. sprawdzasz czas  analizując jak bardzo chce ci się spać;

35. słysząc: „Czy ty przypadkiem masz to samo ubranie co wczoraj?” – odpowiadasz: „Tak, to są też te same ciuchy co przedwczoraj.”

36. stajesz się bohaterem anonsów: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie inaczej: zagubiony/zagubiona [to twoi współlokatorzy szukają cię po kilku dniach nieobecności przed oddaniem projektu];

37. widzisz swoje zdjęcia na słupach (patrz punkt 36.)

38. opisujesz rzeczywistość poprzez pryzmat ilości przespanych godzin;

39. twoje łóżko pokryło się kurzem;

40. jeśli ktoś dzwoni do ciebie i pyta, która jest godzina, ty odpowiadasz: „Zostało mi 5 godzin do oddania!”

41. pijesz red-bull’e z nadzieją, że dodadzą ci skrzydeł.

c.d.n.