Ślązak ze mnie żaden, ale pamiętam słowa jednego z naukowców z Bytomia łapiących za tyłek swoich znajomych architektów. Nie rozumiem tylko czemu ma służyć afiszowanie twojej odmienności, architekcie. Do rzeczy.


Trochę teorii.
Jak robi się barszcz chyba każdy wie, prawda? Robisz bulion. Zalewasz koncentratem z buraka. Dorzucasz trochę grzybów… -właśnie – i tu pojawia się pytanie – i
le grzybów należy dodać, trochę czyli ile? Czy to znaczy 1 czy 50 sztuk, gram, a może garść lub 5 nóżek?

-PROPORCJE, architekcie. W miarę, jak tylko zrozumiesz powiedzenie:
Za dużo grzybów barszcz,

zaczniesz się zastanawiać nad swoim projektem co najmniej 2 razy zanim stworzysz finalną wersję twoich szkiców.

 

 

Nie pozwól się trolować po śląsku. Jeśli zauważasz, że twoja wizja oparta jest na zbyt dużej ilości pomysłów, to pozwól, że ci wyjaśnię, że mniej znaczy więcej…


…MNIEJ WIĘCEJ.

 

 

KONIEC